Na początku był aparat, potem pojawił się chłopiec, oczarowany i zafascynowany wziął do ręki Praktice i zaczął tworzyć...
A była to twórczość radosna, bez poważniejszego warsztatu. I był też zmysł obserwacji i głód świata, najcichszy pisk w trawie musiał być zbadany i zarejestrowany.
I tak mijały kolejne lata, a muszki przestały być zwykłymi muszkami, były Diptera i wiele innych, a ślimak to nie tylko ślimak, ale także i Mollusca...
Poważna sprawa, Biologia i studia na UW.
Świat nieustannie się zmieniał i otwierał swoje makro i mikro podwoje, i należało tak szybko biec, by nie stać w miejscu i nie dać się zaskoczyć, zwłaszcza technice...w ten oto sposób zrodził się pomysł na Warszawską Szkołę Fotografii. Nowe pasje, uroki fotografii, idée fixe...
Ale umysł i wrażliwość pozostały te same, ten sam głód świata, świata, do którego zapraszam, lecz jest on ledwie namiastką tego, czym On żyje i co w trawie piszczy lub zapiszczeć może...
K.P.
"Dla osoby nieobeznanej z sekretami przyrody, przechadzka na łonie natury jest jak zwiedzanie galerii wypełnionej cudownymi dziełami sztuki, z których dziewięć na dziesięć odwróconych jest twarzą do ściany" - Thomas Henry Huxley 1865r.
|
 |